Zaktualizowałem wreszcie blogroll. Jak ktoś się znajdzie i będzie chciał się odwzajemnić, to zapraszam; a jeśli nie będzie chciał – to też obowiązku nie ma.
Pozmieniałem nieco wygląd szablonu. Tradycyjnie – jeśli coś się przy okazji zepsuło, czego nie zauważyłem, to proszę krzyczeć…
Dlaczego od kilku dni, gdy chce pojechać po nowy obiektyw, zawsze jakoś tak się układa, że muszę zostać w pracy do późna? Czy świat chce mi coś powiedzieć?
Jak tak dalej pójdzie, to wczesne dzieciństwo mojego syna minie mi bez porządnego obiektywu do portretów dziecięcych.
Poszukuję kogoś, kto ma doświadczenia z pierwszej ręki z Nikkorem 50mm f/1.8D AF i manualnymi pierścieniami macro (czyli takimi, które nie przenoszą niczego – zwykły kawałek plastiku z dwoma końcówkami bagnetowymi).
Nie zależy mi na pomiarze światła, ani na potwierdzaniu ostrości. Bardziej martwi mnie to, jak będzie w tym przypadku działała przesłona? Ustawiam po prostu maksymalny otwór na obiektywie, ostrze, domykam przesłonę i robię zdjęcie? Czy też są tam jakieś ukryte pułapki, o których nie wiem?