Automatyczne czyszczenie sensora
Kiedy kupowałem swoją lustrzankę (Nikon D50), w tym segmencie rynku automatyczne czyszczenie miał jedynie Olympus E-500. Podczas dokonywania wyboru aparatu i przy tych wszystkich przed-zakupowych analizach, funkcja dała mi sporo do myślenia. Z jednej strony jawiła się jako coś nieomalże rewolucyjnego, z drugiej – Olek zupełnie nie leżał mi w dłoni. Również oferta obiektywów nie do końca mi odpowiadała – to co planowałem kupić (od razu i w późniejszym terminie) Nikon oferował w atrakcyjniejszych cenach.
Kiedy już byłem po zakupach, za każdym razem, gdy natrętne pyłki zmuszały mnie do dmuchania do puszki, zastanawiałem się – czy jednak nie zrobiłem błędu? Może lepiej było wziąć tego Olympusa i zapomnieć o problemie kurzu na matrycy?
Takie wątpliwości miałem do czasu, gdy zobaczyłem ten test systemów automatycznego czyszczenia matrycy. Przetestowane w nim zostały mechanizmy w aparatach Canona, Olympusa, Pentaxa i Sony.
No i jakie wnioski?
Okazuje się, że mechanizmy te, to niestety w większości sytuacji pic na wodę. O ile Olympus jeszcze jakoś sobie tam radzi (chociaż moim zdaniem i tak nie jest na tyle skuteczny. aby można było nazwać tę skuteczność zadawalającą), to mechanizmy firm Pentax i Sony są całkowicie nieskuteczne.
A jakie są wasze doświadczenia? Może to tylko ten test jest do bani?

Nie przegap kolejnych wpisów!
Zasubskrybuj Futomaki.pl za pomocą RSS albo na własną skrzynkę e-mail.
Polub Futomaki.pl na Facebooku i obserwuj mnie na Google+!
Wrzucam tam wiele rzeczy, które z różnych względów nie zmieszczą się tutaj.
Zainteresował Cię ten wpis? Koniecznie podziel się nim ze swoimi znajomymi!
Udostępnij go znajomym na Facebooku, na Google+, albo wrzuć go na Wykop!
Kategorie: Canon, Fotografia, Nikon, Olympus, Pentax, Sony, Sprzęt


krzychu
Używam Alfy od sierpnia 2006 i jak dotąd sprzęcik jest czysty, a muszę powiedzieć, że obiektywy zmieniam często, bo lubię używać prawdziwych szkieł z M42, więc body otwierane jest często. Automat czyszczący działa praktycznie przy każdym wyłączaniu aparatu. Czytałem też, jak jeden z użytkowników Alfy chwalił system czyszczenia, bo używał aparatu w jakimś reportażu w piekarni – tamże też zmieniał obiektywy (!).
Remigiusz
Nie wiem co trzeba robić żeby tak zasyfić sensor…
A jeśli chodzi o systemy czyszczenia – najlepszym systemem jak dotąd pozostaje zwykła gruszka za 15 złotych
Łukasz
Ja używam Nikon D80 i do tej pory, jest czysty.