Japonia w 1935 roku
Przypadkiem trafiłem na Youtube na film przedstawiający tokijskie ulice z 1935 roku. Co ciekawe, film jest kolorowy. Dźwięku brak, więc nie regulujcie proszę odbiorników.
Przypadkiem trafiłem na Youtube na film przedstawiający tokijskie ulice z 1935 roku. Co ciekawe, film jest kolorowy. Dźwięku brak, więc nie regulujcie proszę odbiorników.
Kiedy kupowałem swoją lustrzankę (Nikon D50), w tym segmencie rynku automatyczne czyszczenie miał jedynie Olympus E-500. Podczas dokonywania wyboru aparatu i przy tych wszystkich przed-zakupowych analizach, funkcja dała mi sporo do myślenia. Z jednej strony jawiła się jako coś nieomalże rewolucyjnego, z drugiej – Olek zupełnie nie leżał mi w dłoni. Również oferta obiektywów nie do końca mi odpowiadała – to co planowałem kupić (od razu i w późniejszym terminie) Nikon oferował w atrakcyjniejszych cenach.
Kiedy już byłem po zakupach, za każdym razem, gdy natrętne pyłki zmuszały mnie do dmuchania do puszki, zastanawiałem się – czy jednak nie zrobiłem błędu? Może lepiej było wziąć tego Olympusa i zapomnieć o problemie kurzu na matrycy?
Takie wątpliwości miałem do czasu, gdy zobaczyłem ten test systemów automatycznego czyszczenia matrycy. Przetestowane w nim zostały mechanizmy w aparatach Canona, Olympusa, Pentaxa i Sony.
No i jakie wnioski?
Okazuje się, że mechanizmy te, to niestety w większości sytuacji pic na wodę. O ile Olympus jeszcze jakoś sobie tam radzi (chociaż moim zdaniem i tak nie jest na tyle skuteczny. aby można było nazwać tę skuteczność zadawalającą), to mechanizmy firm Pentax i Sony są całkowicie nieskuteczne.
A jakie są wasze doświadczenia? Może to tylko ten test jest do bani?

Już jest!
W dużym skrócie – trzy główne wersje:
- Adobe CS3 Design Premium
(Photoshop, Illustrator, Flash, DreamWaver, InDesign, Acrobat)- Adobe CS3 Web Premium
(Photoshop, Illustrator, Flash, DreamWaver, FireWorks, Contribute)- Adobe CS3 Production Premium
(Photoshop, Illustrator, Flash, After Effects, Premiere, SoundBooth)
Wszystkie programy składowe w wersjach CS3 (tak, After Effects też). Pożegnaliśmy niezbyt lubiane GoLive, a Audigy zostało zastąpione przez SoundBooth.
Całkowicie zmieniła się stylistyka pudełek – moim skromnym zdaniem na gorsze (znaczy widać co chcieli zrobić, ale chyba nie do końca wyszło). Wygląda na to, że pozostały również stare ikonki w stylistyce „spokojnie, przecież to dopiero beta, na pewno zmienią”. Nie zmienili.
Teraz tylko trzeba namówić firmę na upgrade. :)
Na stronach Adoba można obejrzeć prezentację nowych pakietów, a także retransmisję imprezy inauguracyjnej.
Dzisiaj zapraszam na stronę www.nyc-architecture.com. Znajdziecie tam olbrzymią kolekcję zdjęć Nowego Yorku. Mnie szczególnie zainteresowały stare zdjęcia, takie jak na przykład bardzo ciekawa galeria starych fotografii Manhattanu. Warto poszperać po linkach w lewej części strony, bo kryje się tam wiele innych perełek, takich jak na przykład galeria wyburzonych budynków.

Kilka wariantów możliwych wydarzeń, które mogą zakończyć naszą działalność na tej planecie. Ładnie zrobione.
Taki mały smaczek – przypatrzcie się dobrze, co grają w kinie…