Olympus zaprezentował nową amatorską lustrzankę, E-400.

Wprawdzie sam jestem zwolennikiem produktów Nikona, ale Olympus również zawsze mnie interesował – podejrzewam, że gdybym miał rozstać się z Nikonem, to właśnie modele Olympusa brałbym pod uwagę szukając zastępstwa.

Nowy aparat to przede wszystkim bardzo małe wymiary (129,5 x 91 x 53 mm!), nowa matryca 10mpx, LCD 2,5 cala i ulepszony system czyszczenia matrycy. W dostępnych materiałach Olympus nie chwali się kadrowaniem przez LCD, więc ta funkcja E-330 nie zmieściła się już chyba w nowym body (moim zdaniem – na szczęście :)). Reszta w sumie nie zaskakuje, ale myślę, że przy odpowiedniej cenie, aparat może zrobić sporo zamieszania w części rynku zajmowanej dotychczas przez bardziej zaawansowane hybrydy. Czas pokaże…

Aha – zwróćcie jeszcze uwagę na powrót do bardziej tradycyjnego mocowania paska – dla mnie bomba. :)

oe400.jpg



Jeśli zainteresował Cię się ten wpis, to poleć go swoim znajomym!

  • Ja wolę trochę większe body, bo pewnie leży w ręku i jest mniej wrażliwe na poruszenia przy długich czasach

  • My tu w obozie Canona też myślimy nad Olympusem :)… ale na razie nie możemy sie zdecydować, więc tymczasowo dokupiliśmy S5 :)

  • Oly

    Olympus to bardzo fajna firma, także nie byłam pewna ,ale to super sprawa :) Nawet znajomi go uwielbiają ;D